Promocje

O witrażownictwie i rękodziele

Producenci

Louis Comfort Tiffany (1848-1933) był utalentowanym szczęściarzem. Jeżeli jednak uznamy za prawdziwe twierdzenie, iż od bardziej obdarowanych więcej trzeba i można oczekiwać, to Louis Tiffany zdał swój egzamin celująco.

Potrafił wykorzystać zarówno możliwości płynące z faktu, że przyszedł na świat w bardzo bogatej rodzinie, jak i sprzyjający nowatorskim trendom w sztuce okres, na który przypadała jego aktywność twórcza. Przede wszystkim zaś zrobił wspaniały użytek z talentu, jakim go obdarował Stwórca. Udało mu się wszakże jeszcze coś. Coś naprawę wyjątkowego: zdołał uniknąć zamknięcia w granicach wyznaczonych przez dominującą w jego czasach stylistykę. Dzięki temu, że czerpiąc z estetyki secesji nie podążał ślepo jej śladem, zachował świeżość i oryginalność spojrzenia, co po dziś dzień zapewnia mu poczesne miejsce wśród mistrzów i przewodników na szlaku poszukiwania piękna. Swój życiowy cel definiował i opisywał właśnie jako poszukiwanie piękna. Realizacji tego celu podporządkował swoje działania i wysiłki. Nie zwiodły go manowce sztuczek technicznych, czy taniej popularności. Niezwykłą jakość zbudował na fundamencie prawdziwej pasji, jasno określonych priorytetów i podziwu godnej konsekwencji.

Przełom XIX i XX wieku to w Stanach Zjednoczonych czasy optymizmu w świecie artystycznych poszukiwań i zainteresowania nowymi kierunkami w sztuce. Nastroje dekadenckie za oceanem znacznie mniej odczuwalne niż na starym kontynencie, nie zdołały przyćmić entuzjazmu Amerykanów dla nowych idei i rozwiązań. Wśród bardzo bogatych mieszkańców USA wielu ochoczo inwestowało w nowatorskie trendy w sztuce.

Louis Tiffany był niestrudzonym poszukiwaczem niekonwencjonalnych rozwiązań. Jego wielką pasją było szkło. Materiał ten wykorzystywany w sztuce od wieków, długo czekał na swoje kolejne odkrycie. Nasz bohater zabrał się od dzieła z właściwą sobie energią i zapałem, co zaowocowało opatentowaniem kilku rewolucyjnych technik wytwarzania szkła. W miejsce tradycyjnej metody pokrywania przezroczystego szkła różnobarwnymi emaliami, wprowadził techniki wytwarzania szkła z integralnymi kolorami i fakturami. Stworzył nowy rodzaj szkła dmuchanego ręcznie, które nazwał favrile. Udało mu się także osiągnąć efekt szkła opalizującego oraz trójwymiarowości poprzez nakładanie warstw szkła o różnych kolorach i umieszczanie między nimi dekoracji. Sole metali dodawane do płynnego szkła pozwoliły uzyskać efekt iryzacji (tęczowej poświaty). Szkła wytwarzane przez Tiffany'ego i jego następców zachwycają tęczowo połyskującymi barwami i blaskami, bogatą paletą drgających odcieni i tajemniczo mrugającego światła.

Mówi się, że Louis Tiffany potrafił malować szkłem. Tę zadziwiająca umiejętność zawdzięczał swojej pomysłowości w zakresie wytwarzania szkła o szczególnych odcieniach i fakturach. Znajdowało ono zastosowanie w imitowaniu rozmaitych elementów krajobrazu, w tym motywów roślinnych takich jak trawa, krzewy, bluszcze, kwiaty, wilce i klematisy. Artysta był świadom oddziaływania barwy, faktury i rysunku szkła na nasze zmysły. Potrafił przewidzieć jak szkło będzie się zachowywać w różnego rodzaju oświetleniu. Witraże umieszczane w oknach zmieniały się w zależności od pory dnia. W sztucznym oświetleniu zachwycały klosze lamp i przeszklenia we wnętrzach – w drzwiach i przepierzeniach, a także witraże stanowiące integralną część szaf i kredensów.